Info
Więcej o mnie.
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
Moje rowery
Archiwum bloga
- 2026
- 2025
- 2024
- 2023
- 2022
- 2021
- 2020
- 2019
- 2018
- 2017
- 2016
- 2015
- 2014
- 2013
- 2012
- 2011
- 2010
- 2009
- 2008
- 2007
- 2006
- 2005
- 2004
-
2003
- Październik 1 - 0
- Lipiec 1 - 0
- Maj 1 - 0
-
2002
- Maj 2 - 0
- 2001
-
2000
- Maj 1 - 0
- 1999
- 1998
-
1997
- Lipiec 2 - 0
- 1996
- 1995
-
1994
- Lipiec 1 - 0
-
1993
- Sierpień 11 - 0
- 1992
-
1991
- Lipiec 1 - 0
-
1990
- Lipiec 1 - 0
- 1989
-
1988
- Lipiec 2 - 0
- 1987
Wpisy archiwalne w kategorii
2026
| Dystans całkowity: | 186.70 km (w terenie 39.80 km; 21.32%) |
| Czas w ruchu: | 07:22 |
| Średnia prędkość: | 14.31 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 48.67 km/h |
| Suma podjazdów: | 1224 m |
| Maks. tętno średnie: | 135 (0 %) |
| Suma kalorii: | 438 kcal |
| Liczba aktywności: | 13 |
| Średnio na aktywność: | 14.36 km i 1h 28m |
| Więcej statystyk | |
Dane wyjazdu
- DST 18.90km
- Czas 01:04
- VAVG 17.72km/h
- Wys Max 41 m n.p.m.
- Deniwelacja 38m
- Podjazdy 100m
- Sprzęt Folta Letux
Po mieście
Czwartek, 7 maja 2026 · dodano: 11.05.2026 | Komentarze 0
Za tuszem
Dane wyjazdu
- DST 24.60km
- Czas 01:25
- VAVG 17.36km/h
- VMAX 46.66km/h
- Wys Max 94 m n.p.m.
- Deniwelacja 91m
- Podjazdy 237m
- Sprzęt Folta Letux
-
Z Piotrem przezMark
Niedziela, 3 maja 2026 · dodano: 03.05.2026 | Komentarze 0
20.9 - z Piotremhm 197
reszta po mieście
Dane wyjazdu
- DST 18.20km
- Teren 18.20km
- Czas 02:04
- VAVG 8.81km/h
- VMAX 12.00km/h
- Temperatura -15.0°C
- Wys Max 4 m n.p.m.
- Podjazdy 4m
- Sprzęt Folta Letux
-
Połamaniec do Krynicy z Piotrem
Niedziela, 15 lutego 2026 · dodano: 15.02.2026 | Komentarze 0
Nikt się nie połamał ale Piotrek miał z wywrotek. Kompletnie szalony wyjazd. Wszak zaplanowany ale mieliśmy jechać że dwie godziny wcześniej. Tak więc zachód tuż po wyjeździe z Tolkmicka. Do Krynicy morskiej dojechaliśmy już po zmroku. Trochę szukaliśmy sklepu ale wszystko było zamknięte, więc powrót. Ciężko było, zimno, Piotr nie miał już sił ale się udało. Gdy dotarliśmy do pierwszego charakterystycznego miejsca było lepiej. Temperatura spadła do -15, ale akurat ubiór dał radę. Rękawice i czapa podwójne oraz odzież termoaktywna pod spodem. W tej niesamowitej ciszy było słychać fale uderzające pod taflą lodu. No i raz nam strzelił w pobliżu lód.


Zapomniałem wyłączyć apki, więc trasa tylko po Zalewie.







